W Krakowie kłócą się o obwarzanki

MAŁOPOLSKA \ Zdaniem krakowskiego sądu prokurator miał rację, podejmując decyzję o umorzeniu dochodzenia w sprawie rzekomego podrabiania krakowskiego produktu regionalnego, jakim jest obwarzanek krakowski. Jeśli producenci tradycyjnie wyrabianych obwarzanków nadal będą chcieli toczyć bój w tej sprawie, będą musieli złożyć pozew cywilny. Obwarzanek krakowski od 2009 r. znajduje się na liście produktów regionalnych, podobnie jak oscypki, bryndza podhalańska czy rogal świętomarciński. Wymogi, jakie zostały podane w certyfikacie produktu regionalnego, zakładają, że ma on być wyrabiany ręcznie i mieć określoną wagę oraz grubość. Ponadto przed procesem pieczenia ciasto powinno zostać podgotowane, czyli właśnie „obwarzone”. W Krakowie są jednak piekarze, którzy wytwarzają obwarzanki mechanicznie. A to nie podoba się tym, którzy stosują metody tradycyjne. O krakowskich walkach o obwarzanek od dłuższego czasu informuje lokalny „Dziennik Polski”. W całej sprawie chodzi m.in. o to, że piekarze, którzy stosują tradycyjną metodę, są mocno zirytowani tym, iż imitacje tradycyjnego wypieku są sprzedawane w Galerii Krakowskiej. Jeden z producentów imitacji tłumaczył „Dziennikowi”, że nie podrabia oryginału, ponieważ swoich produktów nie nazywa obwarzankami krakowskimi, tylko sprzedaje je pod własnym nazwiskiem. Jednak zdaniem piekarzy tradycyjnych konsumenci, choćby turyści, nie odnotowują tej różnicy. Jak przypomina „Dziennik Polski”, w efekcie utarczek o obwarzanka w 2012 r. do prokuratury trafiło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa złożone przez małopolskiego inspektora jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych. Dochodzenie zostało wtedy umorzone. O sprawie obwarzanków nadal jednak rozpisywała się prasa. W efekcie całą sprawą zainteresował się wicemarszałek województwa małopolskiego Wojciech Kozak, który ponownie złożył do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa polegającego na podrabianiu tego produktu regionalnego przez część wytwórców. I tym razem prokuratura nie wszczęła postępowania. W uzasadnieniu można było przeczytać, że „samo zarejestrowanie obwarzanka krakowskiego nie powoduje braku możliwości produkcji czy obrotu jakimikolwiek obwarzankami, gdyż godziłoby to w konstytucyjne zasady wolności rynkowej i konkurencyjności”. (mm)
     

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze