Czystki w Platformie

partie \ Zagroziła interesom wpływowej grupy prezesów spółdzielni mieszkaniowych, straciła stanowisko. Posłanka PO Lidia Staroń została odwołana przez swoich kolegów partyjnych z sejmowej komisji nadzwyczajnej, zajmującej się prawem spółdzielczym, której powołanie sama zainicjowała. Obrońcy posad prezesów spółdzielni mieszkaniowych z Platformy Obywatelskiej nie zawahali się zaatakować nawet swojej chorej koleżanki partyjnej Lidii Staroń. W czasie, gdy chorowała i przebywała na zwolnieniu lekarskim, doprowadzili do usunięcia jej z komisji ds. prawa spółdzielczego. – Uchwała została podjęta na wniosek posła Rafała Grupińskiego, przewodniczącego Klubu Parlamentarnego PO. Decyzja została podjęta pod moją nieobecność, bez mojej wiedzy i zgody, bez wiedzy klubu i prezydium. O odwołaniu dowiedziałam się od osób trzecich, co moim zdaniem urąga elementarnym standardom nie tylko praworządności, ale i zwykłej ludzkiej przyzwoitości. W mojej ocenie jest to swoisty mobbing – oznajmiła Staroń. Zdaniem posłanki wykreślenie jej ze składu komisji jest wynikiem działania lobby prezesów spółdzielni mieszkaniowych. Tych samych, do których – jak mówił jeden ze śląskich prezesów – posłowie przed wyborami przychodzą na kolanach. Wszak spółdzielcy to wielomilionowa grupa potencjalnych wyborców, a prezesi mają do zaoferowania naprawdę dużo – zauważa portal internetowy Express.olsztyn.pl. Posłanka zapowiada, że nadal będzie walczyła o odebranie spółdzielni prezesom i oddanie spółdzielcom, czyli ich faktycznym ich właścicielom. Staroń złożyła wniosek do Krajowego Sądu Koleżeńskiego PO. Zarzuciła posłowi Rafałowi Grupińskiemu, że uniemożliwia jej wykonywanie mandatu posła. (lb, Express.olsztyn.pl)
     

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze