Kilka godzin dla Polski

Wbrew pozorom nie jesteśmy narodem męczenników. Pracujemy bardzo dużo, bo musimy. Niewiele nacji potrafi tak się cieszyć z życia, gdy jest ku temu choćby odrobina okazji. Potrafimy za to mobilizować się w chwilach najważniejszych. W momencie gdy będą Państwo czytali ten komentarz, jest tylko kilka godzin do ciszy wyborczej. Chyba nikomu już nie trzeba uświadamiać, o jaką stawkę tu chodzi. Polska może być od poniedziałku innym krajem. To jest absolutnie w naszych rękach. Dwa tygodnie temu napisałem, że o wyniku może zdecydować nawet kilka tysięcy głosów. Był już taki precedens w USA. Dlatego musimy dokonać maksymalnej mobilizacji. Wystarczy, żeby każdy z czytelników tego komentarza przekonał jedną osobę. Kilkadziesiąt tysięcy dodatkowych głosów wystarczy. Materiałów do rozmowy mają
     

64%
pozostało do przeczytania: 36%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze