Polska nie jest ich własnością

Pamiętajmy, co jest stawką tych wyborów: to, czy zapis w konstytucji, że to naród decyduje, kto rządzi w kraju, ma jeszcze w ogóle sens. Czy zatem wygrają zjednoczone siły systemu III RP – od celebrytów poprzez generałów i sportowców po polityków – ci, którzy wygodnie umościli się w Rzeczypospolitej? Czy zdołają odebrać narodowi wolę, chęć działania i siłę? Czy też odwrotnie – to my będziemy w stanie, jako zjednoczony naród, powiedzieć im wszystkim, że Polska nie jest ich własnością, lecz to my, naród, jesteśmy w niej suwerenem. I to jest sens tych wyborów. Musimy pokazać, że nie zgadzamy się, by było, jak mówił kiedyś Zbigniew Herbert: „Warszawa, tam mieszkają właściciele Polski”. Właścicielami Polski jesteśmy my, Polacy, gdziekolwiek mieszkamy, pod warunkiem że mamy Polskę w sercu. I
     

92%
pozostało do przeczytania: 8%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze