„Ginę za naszą ukochaną Polskę…”

HISTORIA \ OSTATNI POWSTANIEC „Gniewało rząd rosyjski, że wobec ogólnej, martwej ciszy, jest jeden ksiądz, który śmie stawić czoło zwycięzcom”. Dopadli go dopiero 29 kwietnia 1865 r. we wsi Sypytki koło Sokołowa Podlaskiego. Ostrzeliwując się i biegnąc w stronę lasu potknął się i upadł. Wachmistrzowi, który się rzucił na niego, przytknął pistolet do czoła, ale ten nie wypalił. Wtedy, ranny w rękę, oddał broń Moskalowi, mówiąc „weź go sobie na pamiątkę”. Cenne to było trofeum, po księdzu generale Stanisławie Brzósce, ostatnim powstańcu styczniowym. Niespełna miesiąc później, 23 maja 1865 r., dokładnie 150 lat temu, gdy na czwartkowy targ zjechały do Sokołowa Podlaskiego tysiące osób, na rynku stała już szubienica. O jedenastej przed południem Mos­kale przyprowadzili pod nią dwóch
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl