Ani be, ani me!

SEWERYN WPADŁ W NASZE SIDŁA!

Złapaliśmy we własne sidła znanego aktora Andrzeja Seweryna, który całym sercem popiera Platformę Obywatelską. Postanowiliśmy sprawdzić, czy wie, co wspiera. Przyznajemy się bez bicia, że podeszliśmy artystę we wredny sposób. W warszawskim klubie „Regeneracja” dosiedliśmy się do niego z programem wyborczym PO w dłoniach i poprosiliśmy o podpis z dedykacją. Gdy artysta machnął nam autograf ścichapęk zapytaliśmy go, czy zna program swojej ukochanej partii. Dobrze, że wtedy staliśmy, bo inaczej przewrócilibyśmy się na widok miny aktora. To był teatr! Andrzej Seweryn dosłownie nie potrafił wykrztusić z siebie ani słowa. Ani me, ani be, ani kukuryku. Seweryn siedział, myślał, myślał i wyrzucił z siebie jedynie krótkie „Powodzenia. Jestem z wami”. To była jednak złośliwa prowokacja
     

95%
pozostało do przeczytania: 5%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze