Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

UNIA EUROPEJSKA \ ATENY MAJĄ CZAS DO NIEDZIELI Grecja jednak prosi o pomoc

Dodano: 09/07/2015 - Numer 1161 - 09.07.2015
Podczas wczorajszego posiedzenia sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego wystąpił premier Grecji Aleksis Cipras. Wcześniej złożył wniosek do Europejskiego Mechanizmu Stabilizacyjnego o udzielenie jego krajowi pomocy. Zapowiedział także, że najpóźniej jutro zostaną przekazane propozycje reform, które doprowadzą do porozumienia z wierzycielami. Premier Grecji Aleksis Cipras złożył wczoraj wniosek o pomoc dla swojego kraju. – Przesłaliśmy wniosek o pomoc i liczymy na zawarcie porozumienia – powiedział premier. Związana z Unią instytucja finansowa, Europejski Mechanizm Stabilizacyjny, potwierdziła, że prośba Aten o kolejną transzę pomocy wpłynęła. Cipras zapowiedział także, że dzisiaj lub najpóźniej jutro dostarczy projekty reform, które wprowadzi w Grecji. Podczas wczorajszego 12-minutowego wystąpienia w Parlamencie Europejskim (PE) premier Grecji przedstawił główne założenie zmian. – Propozycje Grecji dotyczące restrukturyzacji długu nie mają na celu obciążenia europejskich podatników – podkreślił Cipras. – Pieniądze, które już zostały przekazane, poszły na ratowanie banków, a nie na pomoc dla greckiego narodu – zaznaczał. Podkreślił, że Grecja chce takiego porozumienia z wierzycielami, które jednoznacznie wskaże wyjście z obecnego kryzysu. Szefowie państw strefy euro dali Grecji termin do niedzieli na wywiązanie się ze wszystkich formalności. Wtedy odbędzie się unijny szczyt w Brukseli, na którym zostanie podjęta decyzja o ewentualnym porozumieniu. Wczoraj miała także odbyć się telekonferencja Eurogrupy z kanclerz Niemiec Angelą Merkel. Jednak pani kanclerz rozpoczęła dwudniową podróż do Albanii, Serbii oraz Bośni i Hercegowiny i do telekonferencji nie doszło. Wymienione kraje deklarowały chęć wstąpienia do Unii Europejskiej, jednak prounijne nastroje opadły po tym, jak UE dwa lata temu zapowiedziała, że do 2020 r. nie przyjmie do swojego grona nowych krajów. Dodatkowo, ze względu na sytuację Grecji, zarówno Merkel, jak i inni przywódcy unijnych krajów mogą zaostrzyć wymagania dla przyszłych członków. Chodzi szczególnie o kraje borykające się z problemami w zakresie gospodarki. Jednak jak twierdzą eksperci, wizyta szefowej niemieckiego rządu jest w tym momencie potrzebna w tym regionie. Zdaniem Günthera Krichbauma, przewodniczącego komisji ds. europejskich w Bundestagu, Bałkany są w Europie beczką prochu. W obecnie panującym napięciu między Rosją i Zachodem podróż Merkel ma służyć ograniczeniu rosyjskich wpływów na Bałkanach.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze