Dopalaczowe zatruwanie polskości

Ewa Kopacz kolejny raz zapowiada „bezwzględną walkę” z dilerami dopalaczy. Tymczasem pod jej nosem dziennikarze dokonali zakupu najpopularniejszego, od pięciu lat nielegalnego środka odurzającego. To jedynie potwierdza przypuszczenie, że prawo zostało tak skonstruowane, aby chronić i zapobiegać karaniu za handel dopalaczami. Namieszali ludziom w głowie tym, że „wszystko, co nie jest zabronione, jest dozwolone”. To przekręt, bo nie wolno sprzedawać pod żadnym pozorem substancji trujących bez odpowiednich licencji i pozwoleń. Dopalacz to substancja trująca, za taką należy ją uznawać, a nie znaczek kolekcjonerski. Donek, Niezależna.pl
     

96%
pozostało do przeczytania: 4%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze