Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Esencja brytyjskości

Dodano: 25/07/2015 - Numer 1175 - 25.07.2015
Nie warto jechać latem do Londynu. Co prawda pogoda jest bardziej przyjazna, bo choć ciepło, to nie aż tak gorąco i duszno jak u nas. Powietrze przejrzyste, a nad Tamizą szkwał niczym nad morzem, ale bez coraz częstszych w Polsce burz i trąb powietrznych. Jednak w śródmieściu Londynu tłok obłędny. Masy turystów, wycieczek szkolnych i przedszkolnych wypełniają każdy skrawek placów i ulic. Muzea zatłoczone, stoliki przed barami kawowymi pozajmowane, w sklepach kolejki. Armagedon! Rozpoczął się najstarszy i największy na świecie festiwal muzyczny – BBC Proms. I to jest dostateczny powód, aby być w Londynie, a nawet spływać potem w nieklimatyzowanym Royal Albert Hall. Bo Promsy to dla prawdziwego melomana wydarzenie wyjątkowe i choć kolejne festiwale powstają jak grzyby po deszczu, to ranga
     

11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze