Turcja walczy na dwa fronty

ANKARA \ Trwają tureckie naloty na pozycje Państwa Islamskiego w Syrii i na kurdyjskich rebeliantów z Partii Pracujących Kurdystanu (PKK) w północnym Iraku. W ostatnich dniach doszło do gwałtownej zmiany dotychczasowej polityki Ankary względem dżihadystów. Rządząca Partia Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) była do tej pory wielokrotnie krytykowana za przymykanie oczu na działalność islamistów w Syrii, oskarżano ją też o ciche wspieranie ich w walce zarówno z prezydentem tego kraju Baszarem al-Asadem, jak i z Kurdami. Jednak po tym jak 20 lipca w tureckim mieście Suruc, w pobliżu granicy z Rożawą (tzw. syryjskim Kurdystanem, gdzie leży ważne strategicznie miasto Kobane), islamiści przeprowadzili zamach samobójczy, w którego wyniku zginęły 32 osoby, władze w Ankarze zapowiedziały
31%
pozostało do przeczytania: 69%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl