Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Putin winny śmierci Litwinienki

Dodano: 05/08/2015 - Numer 1184 - 05.08.2015
Zakończyła się ostatnia sesja przesłuchań w publicznym dochodzeniu przyczyn śmierci Aleksandra Litwinienki. Dowody jednoznacznie wskazują na to, że zbiegły na Zachód 43-letni były agent FSB dziewięć lat temu został otruty radioaktywnym izotopem polonu. Pod koniec tego roku wyniki śledztwa ma ogłosić prowadzący dochodzenie sędzia Robert Owen. Ma nie tylko wskazać winnych, ale też ocenić, czy za jego śmierć odpowiedzialne są rosyjskie władze z prezydentem Władimirem Putinem na czele. „Financial Times”, który podsumowuje kilkumiesięczne dochodzenie, pisze, że w trakcie 34 dni publicznego przedstawienia 15 tys. stron dokumentów zgromadzonych w trakcie śledztwa tylko potwierdzono wnioski już dawno wyciągnięte przez policję. Jak zapewnia, wszelkie dowody wskazują, że bezpośrednimi zabójcami Aleksandra Litwinienki byli rosyjscy agenci Dmitrij Kowtun i Andriej Ługowoj. Litwinienko demaskował bowiem korupcję w Federalnej Służbie Bezpieczeństwa Rosji w czasach, gdy jej szefem był Putin. Oskarżał też FSB o serię ataków bombowych na budynki mieszkalne w Rosji w 1999 r. i chciał ujawnić powiązania między Putinem a rosyjską mafią. Te fakty oraz posłużenie się przez zabójców Litwinienki rzadkim i trudnym do zdobycia radioaktywnym izotopem wskazują, że inspiratorem zabójstwa był Kreml. Moskwa, która wciąż stoi na stanowisku, że Litwinienko nielegalnie handlował polonem i zatruł się sam, odmówiła ekstradycji podejrzanych. Adwokat wdowy i syna Litwinienki podczas wygłaszania końcowych uwag nie miał żadnych wątpliwości, kto jest odpowiedzialny za jego zabójstwo. – Winien jest Władimir Putin – przekonywał adwokat, określając rosyjskiego prezydenta mianem „moralnie wypaczonego despoty”, który „osobiście nakazał likwidację wroga”, gdyż ten ośmielił się zebrać dowody na jego kryminalną działalność. Takiego samego zdania był prawnik londyńskiej policji Richard Horwell, który również wypowiadał się na zakończenie publicznego dochodzenia. Powiedział on, że użycie przy zabójstwie radioaktywnego polonu można uznać za „atak nuklearny na ulicach Londynu” i że „nigdy nie dowiemy się, jak niebezpieczna jest styczność z polonem dla ludności i jakich długoterminowych skutków jego działania doświadczą londyńczycy”. Walcząca od lat o poznanie prawdy o śmierci swojego męża Marina Litwinienko również oskarżyła o tę zbrodnię Putina. Jak podkreśliła, bez jego wiedzy i zgody nie byłby możliwy ten „pierwszy w historii akt terroryzmu nuklearnego dokonany na ulicach Londynu”.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze