Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Bezbronna szpica NATO

Dodano: 11/08/2015 - Numer 1189 - 11.08.2015
NIEMCY \ Elitarna jednostka specjalna, która ma reprezentować Niemcy w tzw. szpicy NATO, nie ma uzbrojenia. Żołnierze musieli wypożyczyć ok. 15 tys. elementów wyposażenia od innych jednostek Bundeswehry. Batalion zmechanizowany 371 z Marienburga w Saksonii ma wejść w skład NATO-wskich sił szybkiego reagowania. Jednak ta elitarna jednostka nie ma odpowiedniego sprzętu. Niemiecki dziennik „Bild” dotarł do poufnego raportu w tej sprawie. Powołując się na dokument, gazeta opisała braki w uzbrojeniu specjalnej jednostki Bundeswehry. Żołnierze batalionu w Saksonii musieli pożyczyć 14 792 części uzbrojenia od 56 innych jednostek niemieckich sił zbrojnych. 978 wszystkich zamówień zgłoszonych przez jednostkę dotyczyło sprzętu, którego niemiecka armia w ogóle nie ma w swoim wyposażeniu. Pierwsze doniesienia w sprawie braku sprzętu w wojsku pojawiły się już w marcu br. Jeden z niemieckich blogerów podał informację, że żołnierze sił specjalnych nie mają do dyspozycji noktowizorów. Niemiecki resort obrony zapewniał, że jednostka natychmiastowego reagowania osiągnęła zdolność bojową w tym roku, ale dowódcy wskazują na konieczność pełnego wyposażenia wszystkich jednostek. – Będzie to się wiązało przede wszystkim ze zwiększeniem nakładów finansowych na armię. Proces ten będzie długofalowy i nie powinien być zależny od zmian na scenie politycznej, jeżeli ma zostać zrealizowany skutecznie – mówi „Codziennej” Jakub Palowski, ekspert z portalu Defence24.pl. Jak dodaje Palowski, sytuacja wynika z niedawnej reformy w Bundeswehrze. – Zmiany zakładały korzystanie z systemu dynamicznego zarządzania sprzętem. Polega on na tym, że nie wszyscy zawsze mają dany sprzęt, lecz przenoszony on jest do jednostek, które akurat danej broni potrzebują. Jednak w momencie zagrożenia ten system jest nieskuteczny. Problemem są dostawy sprzętu dla sił głównych, tych, które nie są wydzielone do sił natychmiastowego reagowania bądź misji stabilizacyjnych – dodaje Palowski. W czerwcu br. podczas ćwiczeń w Polsce tzw. szpicy NATO, czyli sił szybkiego reagowania, było 350 żołnierzy Bundeswehry. Przywieźli ze sobą łącznie 100 pojazdów gąsienicowych i kołowych. Łącznie w Żaganiu ćwiczyło ponad 2 tys. żołnierzy z dziewięciu państw. Przywieźli oni ze sobą 56 ton amunicji, ponad 440 pojazdów i ponad 100 kontenerów. Na miejsce ćwiczeń dotarło 9 pociągów, 30 konwojów drogowych i 17 samolotów.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze