Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Rocznica pobicia Dukaczewskiego

Dodano: 17/08/2015 - Numer 1193 - 17.08.2015
Zarzucają nam, Polakom, że świętujemy porażki. Niesłusznie – zgodnie z hasłem „Gloria victis” honory należą się także przegranym bohaterom. Jednak b. szef WSI Marek Dukaczewski poszedł krok dalej: postanowił świętować własną klęskę… radośnie. W rocznicę tego, jak jego bolszewicy dostali łomot od Polaków, pojawił się w TVP w odświętnym mundurze. Hura, pobili naszych! Jest jasne, że tak Dukaczewski, jak i jego ojciec, funkcjonariusz stalinowskiego MBP, w 1920 r. siedzieliby (gdyby urodzili się wcześniej) na plebanii w Wyszkowie, wykonując rozkazy Dzierżyńskiego i Marchlewskiego. A później wraz z nimi – jak określił to Żeromski w opowiadaniu „Na probostwie w Wyszkowie” – „dawaliby drapaka”. Żeromski pisał też: „Kto na ziemię ojczystą, chociażby grzeszną i złą, wroga odwiecznego naprowadził
     

65%
pozostało do przeczytania: 35%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze