Kto za to zapłaci?

Najczęściej powtarzanym pytaniem przez przeciwników PiS u jest to, kto zapłaci za kosztowne reformy, których celem jest podniesienie poziomu życia Polaków. Pamiętam takie same narzekania w 2005 r., kiedy PiS dochodził do władzy. W 2007 r,. kiedy PiS oddawał rządy, mieliśmy prawie siedmioprocentowy wzrost gospodarczy i sporo środków na inwestycje. Dzisiaj sytuacja jest relatywnie gorsza. Do 2010 r. odczuwaliśmy skutki kryzysu gospodarczego. Potem weszliśmy w okres niewielkiego wzrostu spowodowanego złą alokacją środków publicznych. Bardzo wiele z nich zostało wyprowadzonych za granicę. Wiele wykorzystano mało efektywnie. Przykładem może być choćby zakup pendolino. Miliardy poszły w błoto, tymczasem mogliśmy sami wyprodukować podobne pociągi. Mnóstwo pieniędzy stracimy na kontrakcie na 
     

62%
pozostało do przeczytania: 38%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze