Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Włodarczyk wygrała i przepraszała

Dodano: 14/09/2015 - Numer 1217 - 14.09.2015
Fot.Tomasz Hamrat/Gazeta Polska
Fot.Tomasz Hamrat/Gazeta Polska
Lekkoatletyka \Największe gwiazdy polskiej lekkoatletyki Anita Włodarczyk, Paweł Fajdek, Piotr Małachowski i Tomasz Majewski postanowiły zakończyć sezon podczas warszawskiego Memoriału Kamili Skolimowskiej. Na Stadionie Narodowym padło kilka bardzo dobrych wyników, szkoda tylko, że tym razem nie dopisali kibice. Kto nie przyszedł wczoraj na Narodowy, może żałować, bo nasi mistrzowie bardzo poważnie potraktowali wczorajsze zawody. Cała trójka złotych medalistów z Pekinu wygrała swoje konkurencje. Co najważniejsze, zrobili to w imponującym stylu. Anita Włodarczyk w piątej próbie posłała młot na fantastyczną odległość 78,16 cm i znowu zdeklasowała swoje rywalki. Paweł Fajdek po raz 12. w tym sezonie wygrał konkurs rzutu młotem z wynikiem ponad 80 m. Wczoraj mistrz świata uzyskał 81,99 m. Najbliższy przegranej był Piotr Małachowski. Nasz mistrz świata w rzucie dyskiem wygraną w konkursie zapewnił sobie dopiero w ostatniej próbie. Jego dysk poszybował na odległość 63,71 m i Małachowski wygrał konkurs. – Mistrzowi świata nie wypadało przegrać – skomentował. Nieźle spisał się także Piotr Lisek, który wynikiem 5,64 m wygrał konkurs skoku o tyczce i pokonał mistrza świata, Kanadyjczyka Shawna Barbera – 5,54. Tomasz Majewski zajął drugie miejsce w konkursie pchnięcia kulą, ale osiągnął wynik 20 m 32 cm – zaledwie centymetr mniej niż mistrz świata z Pekinu Amerykanin Joe Kovacs. Pamięć zmarłej w 2009 r. Kamili Skolimowskiej po raz kolejny została godnie uczczona. Szczególnie ważny był to start dla Włodarczyk, która przyjaźniła się z Kamilą. – Memoriał Kamili Skolimowskiej to dla mnie druga najważniejsza impreza w sezonie, po mistrzostwach świata. Kamila na początku mojej kariery była moją idolką, wiele rzeczy się od niej nauczyłam. Poprzez ten start najlepiej mogę uczcić jej pamięć – przyznała najlepsza obecnie młociarka świata, która jest godną następczynią Skolimowskiej – powiedziała Włodarczyk, która niespodziewanie postanowiła też przeprosić wszystkich kibiców za to, że... w Warszawie nie udało się jej pobić jej własnego rekordu świata. – Czuję wielki niedosyt, bo w rzucie próbnym pobiłam rekord . Żałuję, że nie udało mi się powtórzyć tego w konkursie – zakończyła Włodarczyk. Artykuł przygotowany przez redakcję we współpracy z Polskim Związkiem Lekkiej Atletyki.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze