Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

James Bond mógłby się uczyć od Witolda Pileckiego

Dodano: 23/09/2015 - Numer 1225 - 23.09.2015
WYWIAD \ Z MARCINEM KWAŚNYM, ODTWÓRCĄ ROLI ROTMISTRZA W FILMIE „PILECKI”, ROZMAWIA SYLWIA KRASNODĘBSKA Życie Pileckiego to jeden wielki scenariusz filmowy. Rotmistrz mógłby swoim życiorysem obdarować wiele postaci. Ale bohaterów wyklętych jest wielu i oni czekają. Nie tylko na Łączce na odkopanie i przywrócenie im właściwego miejsca. Panteonu, a nie panteoniku. Ale też czekają na przywrócenie ich do pamięci zbiorowej i polityki historycznej. Czy Panu również się wydaje, że mówienie o rotmistrzu, że był polskim Jamesem Bondem, jest banalne? Tak. To chybione porównanie. Tak samo jak zestawianie go z Johnem Rambo. Pilecki był poważnym człowiekiem. Rotmistrz przy całym swoim kręgosłupie moralnym i wierze, która była determinantą w jego życiu, był też obdarzony przez Boga wieloma talentami.
     

16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze