Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Dziennik bałkański

Dodano: 24/09/2015 - Numer 1226 - 24.09.2015
Noc. W chorwackim Tovarniku podchodzi do mnie jeden z wolontariuszy. Chce mnie uspokoić, że pociąg, którym pojadę gdzieś dalej, do mojego lepszego losu, zaraz podjedzie, wszystko będzie dobrze. Częstuje mnie herbatą. Siedzę sobie na szynach wśród tłumu, jak się okazuje, sobie podobnych i patrzę na wolontariusza z wdzięcznością. Wszędzie hałdy śmieci, wzdłuż torów płoną ogniska. Pytam go łamaną angielszczyzną: „Co będzie ze mną, co dalej?”. Wolontariusz znów uspokaja: „Wszystko będzie dobrze, otwarto wszystkie granice [uwaga moja – nieprawda]; pojedziesz zaraz do Austrii [też nieprawda, pociąg zabierał uchodźców i emigrantów do kolejnego obozu]”. Uspokajam się więc. Wolontariusz się uśmiecha i mówi: „Im szybciej stąd pojedziecie, tym lepiej dla was i dla nas, nie? Tutaj nie ma czego szukać... a gdzie w ogóle chcesz się dostać?”. „Do Polski” – mówię. „Do Polski? O! Może i dobry pomysł, może tam jest jakieś szczęście, prędzej niż w Niemczech” i zostawia mnie na szynach.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze