Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Zagramy z Argentyną

Dodano: 25/09/2015 - Numer 1227 - 25.09.2015
fot. Tomasz Hamrat \ Gazeta Polska
fot. Tomasz Hamrat \ Gazeta Polska
Udało się ominąć światowe potęgi w rozgrywkach tenisowych, ale i tak trafiliśmy na bardzo silnego rywala. W swoim premierowym występie w Grupie Światowej przyszłorocznego Pucharu Davisa zagramy z Argentyną. W środowym losowaniu w chilijskim Santiago nie byliśmy rozstawieni i mogliśmy wylosować którąś ze światowych potęg. Tak się nie stało i los przydzielił nam Argentyńczyków. Nie ma jednak powodów do radości, bo to bardzo silna drużyna i ewentualna wygrana Polaków byłaby ogromną niespodzianką. Drużyna z Ameryki Południowej w tym roku dotarła do półfinału rozgrywek, przegrywając w nim w ostatnią niedzielę z Belgią 2:3. Wystąpili w niej wówczas: Leonardo Mayer, Federico Delbonis, Diego Schwartzman oraz Carlos Berlocq. Pierwszy z nich jest obecnie najwyżej notowany w rankingu ATP – na 36. pozycji. Drugi z tenisistów jest 64. rakietą świata, a trzeci, znajdujący się na 80. pozycji Berlocq, koncentruje się na grze podwójnej. W przyszłym roku kapitan Daniel Orsanic może mieć do dyspozycji także Juana Monaco (44. ATP). Nie można też wykluczyć powołania byłego zawodnika światowej czołówki Juana Martína del Potro (obecnie 566.), który jednak w ostatnich latach głównie zmaga się z kłopotami zdrowotnymi. Dla Polaków sam występ w Grupie Światowej to już ogromny sukces. Ta sztuka udała się nam dopiero po raz pierwszy w historii. Zawdzięczamy to wygranej w decydującym meczu ze Słowakami 3:2. Awans do elity wywalczyliśmy, grając w składzie: Jerzy Janowicz, Michał Przysiężny, Łukasz Kubot i Marcin Matkowski. – Nie mamy wpływu na to, z kim zagramy. Fajnie, że gramy u siebie, bo wtedy to my będziemy wybierali, na jakim korcie zagramy. Statystyki potwierdzają, że w domu dobrze się czujemy. Zgadzam się z Michałem Przysiężnym, jeśli on i Jurek będą w formie, a także dzięki świetnym deblistom (nie można zapomnieć o Mariuszu Fyrstenbergu i młodych, którzy pukają do drzwi reprezentacji) jesteśmy w stanie narozrabiać – powiedział kapitan naszej kadry Radosław Szymanik. Z Argentyną, podobnie jak ze Słowakami, zagramy przed własną publicznością. Mecz odbędzie się w dniach 4–6 marca 2016 r. Gdyby polskiej drużynie prowadzonej przez Radosława Szymanika udało się wygrać z ekipą z Ameryki Południowej, w lipcowym ćwierćfinale zmierzyliby się z triumfatorem pary Włochy-Szwajcaria.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze