Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Niedosyt i ulga

Dodano: 05/10/2015 - Numer 1235 - 05.10.2015
fot. CEV
fot. CEV
PIŁKA SIATKOWA \ DWIE WYGRANE I TRZY PORAŻKI – TO BILANS POLEK PODCZAS MISTRZOSTW EUROPY Mogło być lepiej, ale plan minimum udało się wypełnić. Polki zakończyły udział w mistrzostwach Europy na ćwierćfinale. Awans do najlepszej ósemki Starego Kontynentu sprawił, że drużyna Jacka Nawrockiego ma jeszcze szanse zakwalifikować się na igrzyska olimpijskie w Rio de Janeiro. Najlepsza zawodniczka Katarzyna Skowrońska-Dolata Nasza atakująca była bez wątpienia największą gwiazdą drużyny. To ona zdobyła najwięcej punktów dla Polek – 99. Tym samym mogła się pochwalić jedną z najlepszych średnich w turnieju – 4,95 pkt. na set. Świetna gra Skowrońskiej-Dolaty to za mało, aby bić się z najlepszymi w Europie. I właśnie brak wsparcia dla naszej atakującej był największym problemem kadry podczas mistrzostw Europy. – Siła ognia jest zbyt mała. Aby wejść na wyższy poziom, musimy poszukać wsparcia dla Kasi – ocenił Jacek Nawrocki. Największy pech Kontuzja Anny Werblińskiej Przyjmująca kadry doznała urazu kolana w tie-breaku meczu z Białorusią. Kontuzja okazała się na tyle poważna, że wyeliminowała ją z gry w ćwierćfinale z Holenderkami. A bez Werblińskiej to już nie było to samo. Na ten moment to obok Skowrońskiej-Dolaty najważniejsza zawodniczka reprezentacji. Na szczęście uraz nie jest bardzo poważny i nie wyłączy z gry zawodniczki Chemika Police na dłużej. – Wstępna diagnoza jest taka, że więzadła w kolanie są całe. Teraz będę się zajmowała leczeniem – skomentowała swój stan zdrowia Werblińska. Najbardziej emocjonujący mecz Wygrana z Białorusią Choć Białoruś nie należy do siatkarskich potęg, to takie zwycięstwa zawsze cieszą. W meczu o przepustkę do ćwierćfinału Polki pokazały charakter. Po dwóch łatwo wygranych setach, kolejne dwie partie padły łupem Białorusinek, które także miały już kilkupunktową przewagę w tie-breaku. Na szczęście nasze dziewczyny potrafiły odwrócić losy meczu i przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Szkoda, że podczas mistrzostw Europy takich momentów w naszej grze było stanowczo zbyt mało. Najgorszy rywal Holenderki Rzadko się zdarza, żeby na turnieju dwa razy grać z tą samą drużyną. Jeśli na dodatek są to gospodynie imprezy, to można mówić o podwójnym pechu. Taki los spotkał podczas mistrzostw Europy Polki. Zarówno mecz w fazie grupowej, jak i spotkanie o półfinał skończyły się porażkami naszych dziewczyn 1:3. – Oba mecze były do siebie bardzo podobne. Zabrakło w nich stabilizacji z naszej strony. Do 14., 15. punktu trzymałyśmy równą grę, później rywalki nam odjeżdżały – oceniła Joanna Wołosz. Najlepsza zmiana Kamila Ganaszczyk 24-letnia środkowa pojawiła się na boisku w tie-breaku meczu z Białorusią przy stanie 3:6 dla rywalek. Zawodniczka Tauronu MKS Dąbrowa Górnicza potrafiła odwrócić losy spotkania i zdobyć kilka ważnych punktów. To dzięki tej zmianie biało-czerwone mogły cieszyć się z awansu do ćwierćfinału. – Chciałam podnieść koleżanki na duchu, naładować energią i myślę, że chyba się udało, bo z każdym punktem cieszyłyśmy się podwójnie. Grałyśmy ostatniego seta zespołowo i dlatego tak wyglądała ta końcówka. Cieszę się, że go wygrałyśmy – powiedziała świetnie blokująca środkowa. Największy optymista Jacek Nawrocki Choć zewsząd słychać głosy, że turniej w Holandii i Belgii zakończył się dla naszej kadry niepowodzeniem, selekcjoner Jacek Nawrocki nie traci wiary w zespół. – Sportowo nie jest z nami źle. Drużynie brakuje trochę cwaniactwa, dokładności w grze i zwykłego wyrachowania. Nad tymi elementami trzeba będzie pracować – stwierdził trener drużyny narodowej. Nawrocki zapowiedział także, że w zespole nie będzie żadnych nerwowych ruchów, tylko solidna, wytężona praca. Największy problem Brak utalentowanej młodzieży Lata mijają, a o sile kadry wciąż stanowią te same zawodniczki. Reprezentacji Polski wyraźnie brakuje świeżej krwi. Młode zawodniczki nie prezentują jak na razie odpowiedniego poziomu. – Rozumiem, że po latach sukcesów mogą zdarzyć się gorsze chwile i dołki, ale odnoszę wrażenie, że po naszych sukcesach zmarnowano w Polsce kilka lat i nie zadbano o następczynie. Nie dziwmy się więc, że w kolejnych turniejach zajmujemy coraz niższe miejsca i z coraz mniejszym optymizmem patrzymy w przyszłość – powiedziała zmartwiona Małgorzata Glinka. Największe marzenie Awans na igrzyska w Rio Dzięki awansowi do ćwierćfinału Polki zapewniły sobie udział w turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk w Rio, który odbędzie się w styczniu w tureckiej Ankarze. Zagra w nim osiem drużyn, ale tylko zwycięzca otrzyma przepustkę na najważniejszą imprezę czterolecia. Dwa następne zespoły będą próbowały swoich szans jeszcze w turnieju interkontynentalnym w Japonii. – Musimy zebrać wszystkie najlepsze zawodniczki i spróbować. Jeśli się nie uda, trzeba odmłodzić kadrę – powiedział Nawrocki. Mecze Polek podczas mistrzostw Europy Faza grupowa Polska – Włochy 1:3 Polska – Holandia 1:3 Polska – Słowenia 3:0 Play-off Polska – Białoruś 3:2 Ćwierćfinał Polska – Holandia 1:3 Podpis pod foto: Świetna gra Katarzyny Skowrońskiej-Dolaty to było za mało, aby odnieść sukces na mistrzostwach Europy |fot. CEV Artykuł przygotowany we współpracy z Polskim Związkiem Piłki Siatkowej Krzysztof Oliwa
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze