Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Zwycięstwo OWP w Lidze Mistrzów

Dodano: 05/10/2015 - Numer 1235 - 05.10.2015
fot. SPR Wisła Płock
fot. SPR Wisła Płock
PIŁKA RĘCZNA \ KOLEJNY POJEDYNEK LM „NAFCIARZE” ROZEGRAJĄ PRZED WŁASNĄ PUBLICZNOŚCIĄ Kapitalna pierwsza połowa i premierowa wygrana w Lidze Mistrzów. Piłkarze ręczni ORLEN Wisły Płock wygrali na wyjeździe z Celje Pivovarną Laško 28:25 i awansowali na piąte miejsce w tabeli grupy A. Jeśli ORLEN Wisła gra tak, jak w pierwszej połowie meczu ze Słoweńcami, to widać, że może być groźna dla najlepszych drużyn na Starym Kontynencie. Po 30 min spotkania z Celje wicemistrzowie Polski absolutnie zdominowali gospodarzy i prowadzili 17:10. A to nie lada osiągnięcie. Słoweńcy, choć nie są już tak mocni jak jeszcze kilka lat temu, to jednak wciąż są uważani za solidną europejską drużynę. – To młody i charakterny zespół. Są głodni sukcesów, grają szybko i technicznie – chwalił przed meczem rywali trener płocczan Manolo Cadenas, podkreślając zarazem, że jego drużynę interesuje tylko zwycięstwo. I to z takim nastawieniem „Nafciarze” wyszli na parkiet. Po kilku minutach goście prowadzili 4:1, Celje wprawdzie zdołało odpowiedzieć dwoma golami, ale później przewaga wicemistrzów rosła z każdą chwilą. W dziesiątej minucie było 8:4, w trzynastej 10:5, a na osiem minut przed końcem pierwszej części ORLEN Wisła Płock prowadziła już 14:7. Taką przewagę udało się utrzymać do przerwy. W drugiej połowie gospodarze rzucili się do odrabiania strat, a w ekipie Cadenasa zaczęły się mnożyć błędy. Szkoleniowiec szybko wyciągnął wnioski i dokonał zmiany bramkarza. Na ławkę powędrował Rodrigo Corrales, a między słupki wszedł Marcin Wichary. Na 15 min przed końcem przewaga „Nafciarzy” wynosiła tylko dwa gole. Na szczęście wojnę nerwów lepiej znieśli wicemistrzowie Polski. W 55. minucie po trafieniach Dana Racotei i Ivana Nikčevicia przewaga płocczan wzrosła do czterech bramek i z każdą kolejną sekundą stawało się jasne, że historyczna wygrana ORLEN Wisły w Słowenii za chwilę stanie się faktem. – Gospodarze, chcąc odrobić straty, musieli w drugiej połowie zagrać bardziej agresywnie. To wymusiło kilka naszych błędów, parę niewykorzystanych szans i różnica znacznie się zmniejszyła. Ale kontrolowaliśmy grę, pilnowaliśmy wyniku i wygraliśmy spotkanie – powiedział po meczu drugi trener ORLEN Wisły Krzysztof Kisiel. – Pochwalić trzeba całą drużynę, wszyscy zostawili na parkiecie sporo zdrowia, ale warto wyróżnić obu bramkarzy – i Rodrigo Corralesa, i Marcina Wicharego, którzy byli mocnymi punktami drużyny – dodał. Kolejny pojedynek Ligi Mistrzów „Nafciarze” rozegrają przed własną publicznością. W sobotę 10 października ich rywalem będzie niemiecki THW Kiel. Podpis pod foto: ORLEN Wisła wygrała z Celje Pivovarną Laško 28:25|fot. SPR Wisła Płock Tekst przygotowany we współpracy z Sekcją Piłki Ręcznej ORLEN Wisła Płock
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze