Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Nasi w Kirgistanie

Dodano: 12/10/2015 - Numer 1241 - 12.10.2015
Do siedziby polskiej organizacji w stolicy Kirgistanu, Biszkeku, można iść przez urokliwy park w samym centrum miasta. Wśród drzew jest sporo rzeźb. To efekt plenerów rzeźbiarskich jeszcze z czasów sowieckich. Mijam pomnik Aały Tokombajewa, poety na usługach komunistów, szefa związku pisarzy w Kirgiskiej Socjalistycznej Republice Radzieckiej. Mówią mi, że wydawał KGB kolegów po piórze. Ale pomnik dalej ma. Pewnie dlatego, że tu spuścizna sowiecka nie jest powodem do wstydu, tylko raczej do dumy. Wparku na niemal każdej ławce zakochana para. Ciekawe, że Kirgizi trzymają za ręce Kirgizki, a młodzieńcy o europejskim wyglądzie obściskują podobne sobie dziewczyny. Nie zauważyłem żadnej mieszanej pary, a takie małżeństwa, jak słyszę, się zdarzają, choć niezbyt często. Przechodzę obok miejsca
     

10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze