Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Monopolistyczne praktyki MON u

Dodano: 19/10/2015 - Numer 1247 - 19.10.2015
Fot. Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska
Fot. Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska
Nierealistyczne terminy dostaw i kryteria coraz częściej preferujące firmy zatrudniające niepełnosprawnych – to największe kontrowersje przy zamówieniach umundurowania dla polskiej armii. Co roku Ministerstwo Obrony Narodowej zamawia setki tysięcy mundurów, elementów umundurowania i ekwipunku wartych w sumie setki milionów złotych. Rynek ten od lat podzielony jest między kilkanaście polskich firm. Jednak niektóre kryteria stawiane przez MON w tych przetargach budzą wiele wątpliwości. – Głównym problemem są terminy dostaw, które często są nie do wypełnienia, gdyby produkcja opierała się tylko na rodzimych zakładach – mówi „Codziennej” Piotr Kowalik, prezes firmy Unifeq Europe, dostarczającej polskiej armii umundurowanie. Dodaje, że mundury często trzeba dostarczyć w ciągu trzech lub czterech miesięcy od momentu podpisania umowy. Tymczasem jego zdaniem polskie zakłady są w stanie wyprodukować dziennie w sumie tylko ok. 600 kompletów. – Przy takiej wydajności pracy realizacja zamówienia na 100 tys. mundurów trwałaby niespełna rok. Nie ma więc możliwości, aby tak duże zamówienia opierać tylko na rodzimych zakładach – podkreśla Kowalik. Jacek Sońta, rzecznik MON u, twierdzi, że resort nie analizował tego problemu. „Dzienna wydajność szwaczki, a w zasadzie cały proces technologiczny, nie stanowi oceny ani kryterium wyboru oferty. Nie stanowi to również części specyfikacji istotnych warunków zamówienia i nie decyduje o wyborze oferty danego wykonawcy” – podkreśla w piśmie do „Codziennej”. Pytany o nierealistyczne (bardzo krótkie) terminy dostaw odpowiedział: „Wykonawca ubiegający się o udzielenie zamówienia na dostawy kilkudziesięciu tysięcy mundurów sam ocenia, czy jest w stanie zrealizować zamówienie i decyduje o złożeniu oferty w postępowaniu. […] Zgodnie z przepisami ustawy Prawo zamówień publicznych zasadą jest, iż w postępowaniach o udzielenie zamówienia publicznego wykonawca może powierzyć wykonanie części zamówienia podwykonawcy”. Jednak zdaniem Kowalika takie kryteria stawiane przez MON wymuszają, aby część produkcji lokować za granicą. – Dlatego niektóre firmy część odzieży dla armii szyją w Chinach czy Bangladeszu, a potem starają się to ukryć, przekonując, że wszystko powstało w Polsce – mówi. Podkreśla, że jego firma nigdy nie ukrywała, że oferowane dla armii produkty szyje w Azji. – Tak robią wszyscy europejscy liderzy tej branży – tłumaczy Kowalik. Jednak to tu, w Polsce, płacimy podatki od przychodów uzyskanych zarówno z kontraktów realizowanych w naszym kraju, jak i z tych zagranicznych, np. dostaw elementów umundurowania i wyposażenia armii szwedzkiej – dodaje prezes Unifeq Europe. Kontrowersje budzą nie tylko bardzo krótkie terminy dostaw, lecz także coraz częstsze stosowanie przez MON klauzul społecznych, czyli preferowanie firm zatrudniających ponad 50 proc. osób niepełnosprawnych. Przez lata resort obrony przy zamówieniach na mundury, elementy umundurowania czy ekwipunku nie stosował takich kryteriów. Tymczasem w tym roku już w trzech specyfikacjach wpisano klauzule społeczne. – Kryteria te mogą spełnić praktycznie tylko trzy podmioty działające w Polsce. W ten sposób MON umocniło ich monopol – podkreśla Kowalik. Innego zdania jest Jacek Sońta. Rzecznik MON u przekonuje, że to właśnie wprowadzenie klauzul społecznych zapewnia konkurencyjność. Zarzeka się, że każdorazowo wprowadzenie takiego kryterium do postępowania „poprzedzone jest dokładną analizą rynku pod kątem występowania podmiotów, które mogłyby spełnić warunek zatrudniania powyżej 50 proc. osób niepełnosprawnych i jednocześnie zrealizować dostawy danego asortymentu”.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze