Gdy niezależność kosztuje zbyt wiele

Dodano: 13/01/2012 - Numer 105 - 13.01.2012

SYLWETKA / GALERIA AMBITNYCH

Człowiek wkracza powoli w wiek, w którym już czas spisywać wspomnienia o spotkanych ludziach i ich wyborach życiowych. Gdy byłem młody, uważałem się za bezkompromisowego i potępiałem każdy przypadek inteligenta wypatrującego tylko, komu by tu się sprzedać, by zapłacił więcej i pozwolił wygodniej się urządzić. Po latach zrozumiałem, że w III RP, by zachować uczciwość, trzeba mieć dziwne upodobanie do życia bez pieniędzy. W dodatku z takiej postawy płynie często nie satysfakcja moralna, lecz jedynie zgorzknienie. Nie chodzi tu tylko o indywidualne uleganie pokusie. Po 1989 r. wielu uczciwych ludzi stanęło przed wyborem: albo pozostać uczciwymi i skazać się na nieistnienie, na niebyt (jak powiedział Adam Michnik do śp. Piotra Skórzyńskiego: „Nigdy nie zaistniejesz”), albo pójść na służbę
     

14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze