Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Kopacz do odstrzału

Dodano: 27/10/2015 - Numer 1254 - 27.10.2015
Fot. Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska
Fot. Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska
Wyborcze hasło Platformy Obywatelskiej „Kolej na Ewę” okazało się prorocze. Premier Kopacz poszła w ślady Bronisława Komorowskiego i tak jak on pociągnęła PO w dół. Zaraz rzuciły się na nią partyjne hieny i kąsają krwawiącą przywódczynię stada. Grzegorz Schetyna już nie kryje, że to on chciałby zająć pozycję alfy. Mści się Radosław Sikorski: „W partii potrzebne jest nowe przywództwo. Ewa Kopacz będzie wiedziała, co teraz zrobić”. Powyborcze nastroje w Platformie Obywatelskiej nie są fatalne. – Po ośmiu latach oddajemy władzę, to już pewne. Pytanie, czy PiS stworzy rząd samodzielnie. Musimy wyciągnąć wnioski, musimy sobie poważnie porozmawiać o wczorajszym dniu, o dzisiejszym i o tym, co przed nami – mówił w niedzielę w Kielcach Grzegorz Schetyna. Nieobecność szefa resortu spraw zagranicznych na wieczorze wyborczym PO w Warszawie jest znamienna, podobnie jak wystąpienie byłego marszałka Sejmu Radosława Sikorskiego w Bydgoszczy. – Jestem osobiście przekonany, że PO jest potrzebne nowe przywództwo. Partia była dowodzona jednoosobowo, bardzo energicznie przez Ewę Kopacz, ona pracowała bardzo ciężko w tej kampanii. Jednak to oznacza jednoosobową odpowiedzialność za wynik. To, że Ewa Kopacz będzie wiedziała, co w takiej sytuacji zrobić – mówił Radosław Sikorski w rozmowie z dziennikarzami TVP. W obronie swojej szefowej stanął jedynie wicepremier i minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak. – O wiele bardziej bym wolał, żeby to powiedział na posiedzeniu władz Platformy, a nie w wieczór wyborczy przez media. Myślę, że ja na pewno do takiej dyskusji nie będę dołączał – tak do słów Sikorskiego odniósł się Siemoniak w rozmowie z RMF FM. I dodał, że nie uważa, „żeby tu było potrzeba jakichś pochopnych ruchów i szybkich decyzji”. – Natomiast oczywiście jesteśmy partią demokratyczną, każdy może powiedzieć, co uważa – zaznaczył Tomasz Siemoniak. Co ciekawe, tajna broń kampanii wyborczej PO, którą miał być Michał Kamiński, zniknęła. „Mózg” kampanii współodpowiedzialny za wielką porażkę partii – do tej pory – rządzącej nie pojawia się w mediach, nie rozmawia z dziennikarzami. Politolog Wojciech Jabłoński nie ma wątpliwości, że największym przegranym niedzielnych wyborów jest Platforma Obywatelska. Porażka PO jest też jednoznaczna z politycznym końcem Ewy Kopacz. – Ból po stracie władzy będzie tak silny, że musi dojść do rozliczeń – ocenia politolog. I dodaje, że dzisiaj nie wiadomo, kto miałby przejąć władzę w Platformie.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze