Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Leming nie wie, co to pistolet

Dodano: 13/01/2012 - Numer 105 - 13.01.2012
Jak zdefiniować „leminga”? Najłatwiej jako kogoś, kto jest w stanie wyszydzać każdą myśl odmienną od przyjętych przez siebie dogmatów. Tak jest w przypadku dyskusji o przyczynach katastrofy smoleńskiej – lemingi tylko kpią z prób wyjaśnienia narodowej tragedii. Zdaniem lemingów nikt poza MAK-iem nie może się wypowiadać o Smoleńsku. Podobną strategię lemingi próbują przyjąć także w wypadku sprawy płk. Przybyła. Szydzą z osób zadających pytania o to, jak to możliwe, że prokurator włożył pistolet w usta, strzelił, a następnego dnia rano już udzielał wywiadów. Tymczasem z bronią zetknęły się setki tysięcy Polaków. Ci ludzie wiedzą, że płk Przybył powinien zostać ciężko ranny na skutek ciśnienia gazów prochowych wydobywających się z lufy. Lemingi najwyraźniej jednak nigdy nie widziały
     

82%
pozostało do przeczytania: 18%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze