Gen. Błasika nie było w kabinie pilotów Tu-154M

KATASTROFA SMOLEŃSKA

Sensacyjne ustalenia polskich naukowców w sprawie smoleńskiej katastrofy wskazują na fałszerstwa w raportach zarówno MAK-u, jak i komisji Millera. Ostatni dźwięk na nagraniu czarnych skrzynek to pojedynczy ludzki głos. W takiej sytuacji całe śledztwo trzeba zacząć od nowa, a kluczowymi dowodami, które natychmiast muszą się znaleźć w Polsce, są oryginały czarnych skrzynek oraz wrak Tu-154M o numerze bocznym 101, własność Rzeczypospolitej Polskiej – mówi nam Antoni Macierewicz (PiS), szef parlamentarnego zespołu badającego katastrofę smoleńską. Dramatyczne nagrania Jak wynika z analizy znajdującej się w wojskowej prokuraturze, na nagraniach z czarnych skrzynek rządowego Tu-154M, który rozbił się 10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku, w kabinie pilotów nie zidentyfikowano głosu gen. Andrzeja
     

14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze