Dziennik podróży

Dziś obudziły mnie gardłowe powrzaskiwania. Myślałem, że to muezzin, w końcu jestem w Stambule, ale nie – to spontaniczna radość ludu tureckiego ze zwycięstwa Erdoğana. No tak, jego Partia Sprawiedliwości i Rozwoju AKP ma większość bezwzględną. Czyli taktyka wyrzynania, gwałtu, cenzury i przemocy daje radę. Turcja robi kolejny, oby tylko kroczek, w kierunku zamordyzmu. Ale może będzie z tego wszystkiego pożytek? Może teraz AKP się uspokoi, złagodzi swoją politykę wobec Kurdów tureckich (bo wobec syryjskich to na pewno nie)... W końcu do niczego im to niepotrzebne. Swoje cele osiągnęli. A ja znowu w podróży. Wbrew pozorom, nie emigruję z powodu dojścia Prawa i Sprawiedliwości do władzy...
     

96%
pozostało do przeczytania: 4%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze