Auto Tuska

Rząd chwali się, jak fajnie poszła nam prezydencja w Unii Europejskiej, a zaraz potem mówi, że walczy o duży budżet UE na lata 2014–2020 i że będzie ciężko. Z tymi sukcesami prezydencji właśnie pod kątem wojny o pieniądze dla naszego kraju to, niestety, pic na wodę fotomontaż. Skądinąd ciekawe, że PO w kampanii chwaliła się, iż na pewno zdobędzie z Unii 300 mld zł dla Polski, tylko teraz jakoś o tym cisza. Dlaczego? Prawda jest taka, że żadne państwo członkowskie UE, które protestuje przeciwko dużemu budżetowi Unii, a więc atakuje polskie interesy, nie zmieniło zdania podczas polskiej prezydencji. Tusk rozpowiada, że ma takie świetne układy w Europie, a tu – w kwestii wielkich pieniędzy dla Polski – nic nie zrobił. Może więc nie ma wcale takich wpływów w Europie? Albo nic nie chciał
     

69%
pozostało do przeczytania: 31%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze