Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Jak „Wyborcza” znalazła rosyjskiego szpiega

Dodano: 18/11/2015 - Numer 1272 - 18.11.2015
Fot. Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska
Fot. Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska
„Gazeta Wyborcza” zabiła na alarm – w lotniczym specpułku, do którego należał rządowy tupolew, który uległ katastrofie w Smoleńsku, działał rosyjski szpieg. Skąd nagle „news”, który przecież powszechnie znany jest od niemal pół roku? Czyżby zapowiedź dogłębnego (wreszcie!) wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej przez oficjalne organa sprowokowała do takich „wrzutek”? Wojciech Czuchnowski, jeden z najważniejszych publicystów „Gazety Wyborczej”, nazywany bywa również „dziennikarzem śledczym”. Dlatego zdziwiliśmy się, że nie używa wyszukiwarki internetowej Google. Gdyby tak zrobił, pisząc „sensacyjny” materiał, uniknąłby wczoraj kompromitacji. A tak są szyderstwa i kpiny. On bowiem jest autorem tekstu „Czy w 36. Specjalnym Pułku Lotnictwa działa rosyjski szpieg?”, który opublikowano
     

18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze