Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Dymisja dla dobra młodzieży

Dodano: 24/11/2015 - Numer 1277 - 24.11.2015
Fot. Marcin Pegaz/Gazeta Polska
Fot. Marcin Pegaz/Gazeta Polska
Korytarze okupowane przez kilkudziesięciu uczniów i rodziców ubranych w białe koszulki z napisem „Strajk”, dziesiątki transparentów z żądaniem odwołania dyrekcji – tak wyglądał poniedziałek w Zespole Szkół im. Emiliana Konopczyńskiego w Warszawie. Po osobistej interwencji minister edukacji Anny Zalewskiej dyrektor szkoły Małgorzata Mroczkowska podała się do dymisji. Konflikt między nauczycielami a dyrekcją szkoły trwał od września ub.r., kiedy dyrektorem została Małgorzata Mroczkowska. Zdaniem rodziców, którzy żądali jej odwołania, dyrektorka zwalniała dobrych nauczycieli (lub doprowadzała do tego, że sami nie wytrzymywali napięcia i rezygnowali z pracy), a na ich miejsce zatrudniała nowych, znacznie gorszych – swoich znajomych. – We wrześniu brakowało już 17 „starych” nauczycieli, kolejni odchodzą albo są na zwolnieniach lekarskich – mówiła z rozmowie z „Codzienną” Elżbieta Giżyńska, mama jednego z uczniów. Dyrektor Małgorzata Mroczkowska tłumaczyła, że wcale nie zwalnia nauczycieli, a oni sami odchodzą. – To ich powinno się pytać o przyczyny, a nie mnie – stwierdziła. – My naprawdę nie chcieliśmy tego strajku, próbowaliśmy załatwić sprawę polubownie. Chociaż burmistrz dzielnicy zdecydował o odwołaniu pani dyrektor, nic się nie zmieniło – dodała Monika Szawłowska z rady rodziców. Potwierdził to obecny wczoraj w szkole Paweł Suliga, wiceburmistrz dzielnicy Warszawa-Śródmieście. – Pismo w sprawie odwołania pani dyrektor utknęło w machinie biurokratycznej ratusza – mówił Suliga. W Warszawie ostateczna decyzja o odwołaniu dyrektora szkoły należy do prezydenta miasta. – Jestem przerażona faktem, że od blisko trzech miesięcy lekcje nie są prowadzone normalnie – albo organizowane są zastępstwa, często z nauczycielami innych przedmiotów, albo lekcji nie ma wcale – mówiła nam Katarzyna Ciurzyńska, mama ucznia II klasy liceum. Podobnego zdania byli sami uczniowie. – Martwimy się, jak większość naszej klasy i innych klas trzecich zda maturę – żaliła się Natalia, tegoroczna maturzystka. Do protestujących przyjechała minister edukacji Anna Zalewska. – Tak sytuacja nie może wyglądać, to jest kwestia nie tylko edukacji, ale zwyczajnego bezpieczeństwa tych młodych ludzi – mówiła rano Zalewska. – Bardzo cieszymy się, że przyjechała tu pani minister. Pisaliśmy petycje do jej poprzedniczki Joanny Kluzik-Rostkowskiej, jednak nigdy nie znalazła dla nas czasu – mówiła nam jeszcze przed ogłoszeniem decyzji Katarzyna Ciurzyńska. Po południu szefowa resortu edukacji poinformowała o dymisji dyrektor Mroczkowskiej. Wywołało to ogromną radość wśród uczniów i ich rodziców.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze