Zarzuty dla wójta Nadarzyna

fot. Patryk Lubon / Gazeta Polska
fot. Patryk Lubon / Gazeta Polska

ŚLEDZTWO \ PSL-OWSKI DZIAŁACZ MA PROBLEMY

Sześć zarzutów postawiła Prokuratura Rejonowa w Grodzisku Mazowieckim wójtowi Nadarzyna Januszowi G. Polityk PSL u jest oskarżany o to, że w sześciu kolejnych oświadczeniach majątkowych nie wpisał wszystkich posiadanych nieruchomości i kredytów. Miał zapomnieć o dwóch domach i stajni. – Badamy również inne sprawy dotyczące Janusza G., w tym zarzuty niegospodarności – mówi nam Anna Orzechowska, zastępca prokuratora rejonowego w Grodzisku Mazowieckim. Postawiono sześć zarzutów popełniania przestępstwa z artykułu 233 par. 6 Kodeksu Karnego, czyli składania fałszywych oświadczeń majątkowych. Podejrzany odmówił składania wyjaśnień i nie przyznał się do winy. W styczniu ma złożyć szczegółowe wyjaśnienia – mówi nam Anna Orzechowska, zastępca prokuratora rejonowego. O sprawie pisaliśmy w „Codziennej”. Według opozycji w Nadarzynie w oświadczeniach wójta brakuje dwóch domów i stajni. Z dokumentów jednoznacznie wynika, że stoją one na jego działkach, a w pozwoleniu na budowę to właśnie wójt widnieje jako inwestor budujący obiekty. To jednak nie koniec. Prokuratorzy ciągle badają pozostałe wątki dotyczące niegospodarności przy inwestycjach realizowanych przez Urząd Gminy w Nadarzynie. Wójt Janusz G. był dla nas nieuchwytny. Przez dwa dni próbowaliśmy porozmawiać z samorządowcem. Pierwszego dnia sekretarka kilka razy twierdziła, że wójt ma ważne spotkania. Następnego dnia wzięła od nas numer telefonu z obietnicą, że wójt oddzwoni. Do chwili oddania numeru do druku nasz telefon jednak milczał. Kilka miesięcy temu, gdy pisaliśmy o nieprawidłowościach w oświadczeniach majątkowych Janusza G., gorliwie zaprzeczał i przedstawiał się jako ofiara nagonki opozycji i mediów. Był pewien, że zdoła wszystko wyjaśnić. Prokuratorzy dopiero po roku badań sprawy zdecydowali się na postawienie zarzutów. Janusz G. to jeden z czołowych polityków PSL u w regionie. Należał do ZSL u. Stanowisko wójta piastuje nieprzerwanie od 17 lat, dokładnie od 1998 r. W zeszłorocznych wyborach samorządowych uzyskał reelekcję. Zdaniem miejscowej opozycji uczciwość wyborów pozostawia jednak wiele do życzenia. To w Nadarzynie zdarzało się, że w lokalach pojawiali się wyborcy, którzy nie umieli powiedzieć, gdzie mieszkają. Sprawę zarzucanego Januszowi G. fałszowania oświadczeń majątkowych trwa już od półtora roku. Najpierw pilotowało ją CBA. Służba przekazała sprawę do prokuratury. Za złożenie niezgodnego z prawdą oświadczenia majątkowego wójtowi grozi nawet do trzech lat pozbawienia wolności.
     

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze