Podróżnicy

REPORTAŻ \ ŻYCIE NA LINII FRONTÓW

Azerbejdżan, Górski Karabach, Donieck. Ormiańska rodzina od prawie trzech dekad ucieka przed kolejnymi konfliktami wybuchającymi na gruzach sowieckiego imperium. Od rozpadu ZSRS po wojnę na Ukrainie. Wciąż są ofiarami brutalnej mocarstwowej polityki, nieliczącej się w losem jednostek. Młody chłopak intensywnie wpatruje się w migający na ekranie komputera teledysk. Z głośników dobiega ukraiński popowy hip-hop. Piosenkarz występujący pod pseudonimem Arcach czule obejmuje dziewczynę, śpiewając o – jakżeby inaczej – nieszczęśliwej miłości. – Najstarszy syn został w Kijowie. Jest muzykiem. Tam ma pracę, przyjaciół i jakoś zaczął układać sobie życie. Nie chciał wyjeżdżać z nami – mówi Aszot Ajrijan. Jego żona Nona smutno kiwa głową. Stawia na stole przekąski i karafkę wypełnioną samogonem.
     

9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze