Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Granice absurdu

Dodano: 18/01/2012 - Numer 109 - 18.01.2012
Do sprawy smoleńskiej dzięki komisji Jerzego Millera wprowadzono nowe pojęcie, które może wiele wyjaśnić. Chodzi o „analizę kontekstu sytuacyjnego”, na podstawie której eksperci z komisji Millera wysnuli wniosek, że w kokpicie był gen. Andrzej Błasik. Furda z tym, że nie ustaliła tego ekspertyza fonoskopijna (badanie i identyfikowanie mowy) – najważniejsze, że takie są ustalenia MAK-u. Warto przypomnieć, że Tatianie Anodinie nie były potrzebne żadne specjalistyczne badania – wystarczyło, że „z odsłuchu” rozpoznano głosy i przypisano je konkretnym osobom. Z kolei akredytowany przy MAK-u płk Edmund Klich mówi dziś, że o obecności gen. Błasika w kokpicie pilotów powiedział mu „ktoś z komisji Millera”. I tak dzięki Jerzemu Millerowi, jego komisji, płk. Klichowi i kilku dziennikarzom
     

88%
pozostało do przeczytania: 12%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze