Odpowiedzialność

W demokracji jest rzeczą naturalną, że jedni wybory wygrywają, a drudzy przegrywają. Przegrani przeczekują jedną lub dwie kadencje w opozycji i – gdy konkurencja się wypali – mogą odzyskać władzę. Każdy, kto obserwuje wściekły atak tandemu PO-Nowoczesna na legalnie wybranego prezydenta i rząd, widzi, że z obroną demokracji nie ma to nic wspólnego. Tak desperacko działa tylko zapędzona w ślepy zaułek mafia broniąca swoich interesów. Utracone wpływy i synekury można jakoś przeboleć. Gorzej z odpowiedzialnością za przestępstwa gospodarcze i przeciw własnemu państwu. Skala korupcyjnego draństwa wyjdzie na jaw przy śledztwie w sprawie zamiatanych do tej pory pod dywan afer. A do wyjaśnienia jest jeszcze smoleńska zdrada. I to jest wytłumaczenie tej histerii pod nazwą KOD. Akcja
     

89%
pozostało do przeczytania: 11%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze