LISTY DO REDAKCJINadzór UE nad Polską

Dodano: 11/01/2016 - Numer 1314 - 11.01.2016
Pod nadzorem przeżyłem okupację i okres Powstania Warszawskiego. Również tym nadzorem objęta była moja rodzina w obozie Dulag-121 w Pruszkowie. Szczególnie zapamiętałem „opiekuńczy” nadzór podczas załadunku do wagonów towarowych: mnie z rodzeństwem i mamą w ósmym miesiącu ciąży, i tę podróż w nieznane. Gdy teraz słyszę, że możemy się spodziewać nadzoru ze strony UE, wszystko się we mnie burzy. Na szczęście zdołaliśmy przekazać młodemu pokoleniu, na czym ten nadzór w przeszłości polegał. Bardzo się cieszę, że idolami młodego pokolenia są Ci, którzy podczas tego nadzoru byli mordowani. Dziwię się, że komisarze UE, zwłaszcza niemieccy, tak odważnie używają słowa „nadzór”. Ale dobrze, że ujawnili się ci, którzy wręcz tego nadzoru głośno się domagają. Na szczęście, w Polsce nie mogą oni
     

85%
pozostało do przeczytania: 15%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze