Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Pełen emocji horror z happy endem

Dodano: 11/01/2016 - Numer 1314 - 11.01.2016
fot. D. Delmanowicz/PAP
fot. D. Delmanowicz/PAP
Ależ to był mecz. W spotkaniu o trzecie miejsce turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk olimpijskich Polacy pokonali w Berlinie Niemców 3:2. Tym samym biało-czerwoni wciąż mają szansę na wyjazd na igrzyska olimpijskie. W sobotnim półfinale Polacy przegrali z Francją 0:3. Mecz z mistrzami Europy i zwycięzcami Ligi Światowej był bardzo zacięty w pierwszych dwóch setach. W trzeciej partii trójkolorowi nie pozostawili już złudzeń i pewnie wygrali. – To było wszystko, na co nas było dzisiaj stać. Myślę, że mecz mógł się podobać, zwłaszcza w pierwszych dwóch setach. W trzecim Francuzi byli już zdecydowanie lepsi. Mam nadzieję, że to, co rodzi się w bólu, dobrze skończy się w Rio de Janeiro. Trzeba jednak powiedzieć, że drużyna mistrzów świata już nie istnieje. Nie ma bowiem paru zawodników, którzy stanowili o jej sile i grali w niej pierwsze skrzypce. Nam jeszcze trochę do nich brakuje – mówił w sobotę Bartosz Kurek. Słowa atakującego reprezentacji Polski nie brzmiały zbyt optymistycznie przed meczem z Niemcami. A stawka niedzielnej konfrontacji była ogromna. Przegrany miał pożegnać się z marzeniami o wyjeździe na igrzyska. Ten stres widać było w poczynaniach drużyny Stephane’a Antigi zwłaszcza na początku. – Faktycznie popełniliśmy sporo prostych, niewymuszonych błędów. To odbiło się na wyniku – mówi Grzegorz Łomacz. Gra Polaków była bardzo szarpana, udane fragmenty przeplataliśmy momentami kompletnego zastoju. Kiedy trzeci set skończył się bardzo wysokim zwycięstwem Niemców, wydawało się, że Polacy mogą już nie podnieść się z klęczek. Stało się inaczej. Polacy wyszarpali wygraną gospodarzom i wystąpią w turnieju interkontynentalnym w maju. – Tak właśnie wygląda zespół, który bardzo chce pojechać do Rio – mówił tuż po meczu Michał Kubiak. – Technicznie czy taktycznie nie graliśmy dzisiaj super, ale to nie było ważne. Liczył się tylko wynik. Jestem szczęśliwy, że udało się nam pozbierać, bo przecież mecz nie przebiegał po naszej myśli. Czuć było na parkiecie, że jesteśmy prawdziwą drużyną. Kiedy ktoś miał słabszy moment, od razu wspierał go inny zawodnik. To był nasz klucz do niedzielnej wygranej – dodał Kubiak. Dzięki zajęciu trzeciego miejsca Polacy wezmą udział w turnieju interkontynentalnym. Zdobycie w Japonii przepustek do Rio powinno być już formalnością. O cztery miejsca, premiowane awansem, będzie walczyło osiem drużyn. Michał Kubiak (z lewej) miał duży udział w wygranej z Niemcami |fot. D. Delmanowicz/PAP Artykuł przygotowany przez redakcję we współpracy z Polskim Związkiem Piłki Siatkowej
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze