Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Peszmergowie walczą za nas

Dodano: 11/01/2016 - Numer 1314 - 11.01.2016
Rodzina i przyjaciele przestrzegali: „Nie jedź tam, zwariowałeś?”. Członek Rady Ministrów RP zapytał mnie wprost: „Po co tam jedziesz? Przecież tam jest niebezpiecznie!”. „Właśnie dlatego” – odparłem. I tak polski europoseł, wiceszef Parlamentu Europejskiego, trafił do irackiego Kurdystanu. Prawda jest jednak bardziej skomplikowana i mniej chojracka. Po pierwsze: co do skupisk Kurdów – naprawdę bardzo ryzykownie jest w Turcji czy w Syrii. Na tym tle akurat w Kurdystanie jest mniej niebezpiecznie. Nie żeby sielanka – peszmergowie, czyli kurdyjscy partyzanci (coś jak nasza Armia Krajowa) – tylko w sektorze, który odwiedziłem, dowodzonym przez kuzyna prezydenta Masuda Barzaniego, mają spore straty – prawie 130 zabitych i 500 rannych. Ale jednak choćby stolica – Arbela, po turecku Erbil,
     

7%
pozostało do przeczytania: 93%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze