Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Benzyna tania jak barszcz

Dodano: 11/01/2016 - Numer 1314 - 11.01.2016
fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
Tak tanio na stacjach benzynowych nie było od siedmiu lat. To efekt niskiej ceny ropy naftowej na światowych rynkach. Średnio za litr benzyny Pb95 płacimy 4,14 zł, za litr diesla 3,98 zł, a za litr LPG 1,95 zł. – Na pewno w najbliższym czasie mało prawdopodobny jest większy ruch cen paliw w górę – przewidują analitycy. Ostatnio tak niskie ceny benzyny notowano w maju 2009 r., a oleju napędowego – w lutym 2010 r. Tylko w ciągu pierwszego tygodnia 2016 r. średnie ceny tych paliw obniżyły się od 3 do 4 gr na litrze. To kolejny, piąty już tydzień obniżek. Według analityków również nadchodzący tydzień powinien przynieść kolejne spadki, chociaż przecena powinna hamować. Jednak powrót do wyższych cen paliw raczej nam nie grozi. Cena ropy na światowych giełdach będzie coraz niższa, a tendencję tę zapewne podtrzyma coraz bliższa perspektywa pojawienia się na rynku ropy z Iranu po tym, jak zniesiono międzynarodowe sankcje nałożone na ten kraj. Ważnym wydarzeniem w ostatnich dniach jest z pewnością także sytuacja na rynku chińskim – drugi światowy konsument ropy przejawia oznaki osłabienia, które często określa się wręcz jako tąpnięcie. Na chińskich giełdach zawieszano handel, a sporą konsternację wzbudziły m.in. decyzje banku centralnego o osłabieniu chińskiej waluty czy niezbyt optymistyczne dane z chińskiego sektora usług. W tej sytuacji mało prawdopodobny jest większy ruch cen ropy w górę – przewidują analitycy. Ostatni tydzień ubiegłego roku przyniósł też bardzo duży spadek konsumpcji paliw w USA – szczególnie benzyny, jednak jest to sytuacja przejściowa związana z warunkami pogodowymi. Wynika z tego jedno – surowca jest dużo, zapasy rosną, a szans na zwiększony popyt nie widać. W połowie bieżącego roku ponownie spotkają się zrzeszone w OPEC państwa eksportujące ropę i debatować będą nad poziomem produkcji. Ostatni szczyt w listopadzie minionego roku zakończył się utrzymaniem jej na dotychczasowym poziomie, co spowodowało dalsze spadki wartości tego surowca. Warto jednak wiedzieć, że nie wszyscy jego członkowie są tak odporni na tańszą ropę. Bogate i stabilne budżetowo kraje, jak Arabia Saudyjska, Kuwejt czy Emiraty Arabskie, mogą przetrwać mimo mniejszych wpływów ze sprzedaży ropy. Na drugim biegunie są jednak kraje OPEC, które nie są usatysfakcjonowane napływającymi do nich petrodolarami za tańszy surowiec. Algieria, Wenezuela i Irak będą chciały ograniczyć wydobycie, a tym samym podbić cenę. Ograniczenie wydobycia może wpłynąć na wyższe ceny ropy, co natychmiast przełoży się na wzrost płatności na stacjach benzynowych. Pamiętać trzeba, że cena ropy to tylko jedna ze składowych ostatecznego kosztu paliw na stacjach benzynowych. 50 proc. to obciążenia podatkowe, w tym VAT. Przy kształtowaniu się ceny bardzo istotny jest też kurs dolara. Obecnie postępujące osłabienie złotówki w relacji do dolara – w tym tygodniu za amerykańską walutę znów trzeba było płacić ponad 4 zł – nie pomoże w obniżce cen paliw.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze