Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Zakatowany czy zastrzelony?

Dodano: 12/01/2016 - Numer 1315 - 12.01.2016
fot. Wikipedia
fot. Wikipedia
7 stycznia 1949 r., po kilku dniach ubeckiego śledztwa już nie żył. I choć oficjalna wersja wciąż mówi o samobójstwie (miał wyskoczyć z IV piętra gmachu Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego – dziś Ministerstwo Sprawiedliwości – przy ul. Koszykowej w Warszawie), nikt w nią nie wierzy. W III RP śledztwo przeciwko żyjącym oprawcom porucznika Jana Rodowicza „Anody” po kilku latach umorzono. Dzięki grubej kresce dla komunistycznych zbrodniarzy pozostali bezkarni. Urodzony 7 marca 1923 r. w Warszawie. W 1939 r. zdał tzw. małą maturę w Państwowym Gimnazjum i Liceum im. Stefana Batorego, harcerz 23. Warszawskiej Drużyny Harcerskiej im. Bolesława Chrobrego, słynnej „Pomarańczarni”. Po klęsce Polski w wojnie obronnej od października 1939 r. służył w Szarych Szeregach. Legenda za życia W ramach
     

10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze