Aby puszcza była puszczą

DEBATA \ NAS NIE INTERESUJĄ PIENIĄDZE

Ekolodzy kochają puszczę, ale rodzice, którzy wysyłają dzieci do znachorów, też je kochają. Co nie zmienia faktu, że kończy się to śmiercią dzieci – z ANDRZEJEM GOŁEMBIEWSKIM, dyrektorem Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku, i DARIUSZEM SKIRKO, nadleśniczym Nadleśnictwa Białowieża, rozmawiają JACEK LIZINIEWICZ i WOJCIECH MUCHA. W puszczy sieje spustoszenie kornik drukarz. Zaatakowanych zostało 4 tys. ha lasów. Uschło ok. 500 tys. drzew. Od kiedy trwa ta sytuacja? A.G.: Około pół miliona świerków zostało zaatakowanych przez kornika. Są w różnych fazach. Niektóre są już całkowicie suche. W części jeszcze rozwija się owad. Nas najbardziej interesuje to, co zostało świeżo zaatakowane – drzewa zasiedlone, gdzie jest jeszcze kornik i lada chwila, na wiosnę zacznie się rozwijać
     

8%
pozostało do przeczytania: 92%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze