Polityka zastąpiła ekologię

PRZYRODA \ PUSZCZA BIAŁOWIESKA SCHODZI NA DRUGI PLAN

W minioną niedzielę tysiące ekologów wyszły na ulice Warszawy. Była to chyba największa tego typu manifestacja od kilkunastu lat. Przez lata nie widzieliśmy na ulicach aktywistów walczących z prawdziwymi problemami, takimi jak smog, dzikie wysypiska śmieci, wprowadzanie w gospodarstwach obejmujących wiele tysięcy hektarów upraw monokulturowych, niszczących bioróżnorodność, takimi jak największa w Europie góra odpadów w Warszawie, 900 ferm norek i lisów, a także setki innych problemów. To nie było tak ważne, bo nie uderzało w rząd PiS u. Tak, proszę Państwa, bo w proteście nie chodziło o heroiczną obronę puszczy, ale o zwykłą, codzienną politykę. „Szyszko, spadaj” – m.in. taki transparent pojawił się podczas niedzielnego Marszu Entów. Uczestnicy prześcigali się w atakowaniu ministra
     

9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze