Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Przyjaźń bywa szorstka

Dodano: 23/01/2016 - Numer 1325 - 23.01.2016
Czy muzyk jazzowy skazany jest na niszowość? A może jazzman to artysta z duszą rockersa wsadzony w swingujące, przeintelektualizowane ramy? Paweł Kaczmarczyk, ulubieniec publiczności i krytyków, artysta tysiąca pomysłów, w czwartek zagra w warszawskim studiu koncertowym im. Witolda Lutosławskiego. Ma 32 lata, co w jazzie oznacza bycie na przełomie swingującej młodości a wejścia w dorosłość. Liczba projektów, nagranych płyt, zrealizowanych przedsięwzięć sprawia, że już dzisiaj jest muzykiem-firmą. Obok wielkiego talentu, wirtuozerii ma wizję tego, co chce osiągnąć. Napoleon pytał swoich kandydatów na oficerów i adiutantów, czy mają szczęście. Bezspornie Kaczmarczyk mógłby odpowiedzieć – tak. Wszystko, czego się dotknie, wieńczy sukces. Jak sam mówi, to umiejętność wytyczenia ścieżki,
     

47%
pozostało do przeczytania: 53%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze