Przerażająca cisza na pokazach filmu „Krzyż”

FILM

Numer 111 - 20.01.2012Kultura

Jest jakiś fenomen Krakowskiego Przedmieścia, które znowu staje się świadkiem ważnych wydarzeń. Czy okażą się one historyczne? Nie wiem. Ale dobrze, że były tam nasze kamery – z JANEM POSPIESZALSKIM, współtwórcą filmu „Krzyż”, rozmawia SYLWIA KRASNODĘBSKA.

Krakowskie Przedmieście to dla Pana miejsce fenomenalne z wielu powodów.

Stojąc na Krakowskim Przedmieściu w czasie żałoby narodowej, przez wiele dni snułem refleksje nad niezwykłością tego miejsca. Wspominałem czas, gdy na potrzeby filmu „Solidarni 2010” rejestrowaliśmy zachowania ludzi tuż po katastrofie. Ale na myśl przychodziły mi też te momenty, gdy stałem w tym samym miejscu 31 maja 1981 r. podczas uroczystości pogrzebowych prymasa Stefana Wyszyńskiego. Później, w 1989 r., pamiętam fotografie ludzi, którzy przed Pałacem Prezydenckim z jakąś niezwykłą nadzieją czekali na zmiany, które miały przynieść obrady Okrągłego Stołu. Te twarze przyklejone do metalowych barierek dokładnie w tym samym miejscu… Jako młody chłopak oglądałem w telewizji rozpędzanie studentów również w tym miejscu na Krakowskim Przedmieściu. Tam też przecież trwały ważne walki powstańcze w 1944 r. Jeszcze wcześniej tuż obok, na pl. Zamkowym, byli rozbrajani żołnierze niemieccy 11 listopada 1918 r., a wcześniej, w 1863 r



zawartość zablokowana

Autor: Sylwia Krasnodębska


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się














#DziękujeMyZaOdwagę
reklama