Więcej podatku za handel w sobotę i niedzielę

fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska
fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska

PODATKI \ TRZY STAWKI DLA SIECI HANDLOWYCH I SKLEPÓW W ZALEŻNOŚCI OD OSIĄGANYCH PRZYCHODÓW

Ministerstwo Finansów ogłosiło trzy stawki podatku od przychodów sieci handlowych oraz sprzedawców detalicznych: 0,7 proc., 1,3 proc. i 1,9 proc. Ta najwyższa ma być płacona tylko od przychodów ze sprzedaży detalicznej prowadzonej w soboty, niedziele i inne dni ustawowo wolne od pracy. Projekt ministra finansów jest już u premier Beaty Szydło. Po kilkumiesięcznych konsultacjach z branżą handlową minister finansów Paweł Szałamacha przekazał do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów projekt ustawy o podatku od sprzedaży detalicznej. Jest on realizacją zapowiedzi programowych Prawa i Sprawiedliwości. – Wszystkie zgłoszone opinie zostały rozważone w trakcie konsultacji – zapewnia resort finansów. Opodatkowane zostaną wszystkie sieci handlowe oraz sprzedawcy detaliczni, których przychód ze sprzedaży towarów przekroczy 1,5 mln zł netto miesięcznie. Podatnicy, którzy nie przekroczą tej kwoty, będą zwolnieni z podatku i nie będą obowiązani do składania deklaracji podatkowych. Zgodnie z postanowieniami projektu podatek od sprzedaży detalicznej będzie podatkiem progresywnym z podstawową stawką 0,7 proc. obciążającą przychód nieprzekraczający w danym miesiącu kwoty 300 mln zł oraz stawką 1,3 proc. od nadwyżki przychodu ponad 300 mln zł w tym miesiącu. Projekt przewiduje również stawkę 1,9 proc. od przychodów ze sprzedaży detalicznej prowadzonej w soboty, niedziele i inne dni ustawowo wolne od pracy, to kryterium będzie się odnosiło do tych sprzedawców detalicznych, którzy na mocy przepisów będą prowadzili sprzedaż w takie właśnie dni. Nowe przepisy nie będą natomiast obejmowały przychodów z tytułu sprzedaży leków i wyrobów medycznych refundowanych. Definicją towaru nie zostaną również objęte posiłki przygotowywane przez zbywcę, gaz ziemny, woda, ciepło systemowe oraz energia elektryczna. Spodziewane dochody budżetu państwa z tytułu nowej daniny to ok. 2 mld zł w 2016 r. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami wpływy z tytułu podatku będą jednym ze źródeł finansowania Programu 500+, który przewiduje wypłatę świadczenia w wysokości 500 zł na drugie i każde kolejne dziecko. Program ten ma na celu odwrócenie negatywnego trendu demograficznego w naszym kraju. Ministerstwo Finansów przewiduje także, że wprowadzenie podatku spowoduje wzrost konkurencji na rynku handlu detalicznego. Odrzuca tym samym hipotezy o możliwości przerzucenia kosztów podatku na klientów sklepu. – Rynek handlu detalicznego jest tak nasycony, że podniesienie cen przez jednego przedsiębiorcę spowodowałoby odpływ klientów do drugiego. Nie spodziewamy się zatem zbiorowego podniesienia cen – tłumaczy minister finansów Paweł Szałamacha. – Należy zauważyć, że stawka podstawowa 0,7 proc. jest bardzo umiarkowana – uzupełnia resort finansów. Ministerstwo odpowiada też na zarzuty, że nowy podatek, tak jak na Węgrzech, może być kwestionowany przez Unię Europejską. – Przyjęty w projekcie model równego opodatkowania wszystkich sprzedawców detalicznych jest zgodny z prawem unijnym. Sama proponowana danina nie podlega dyrektywie 2006/112/WE Rady z 28 listopada 2006 r. w sprawie wspólnego systemu podatku od wartości dodanej, nie spełniając cech tego podatku – uspokaja resort.
     

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze