Brzydki film o dzikusach

KINO \ DICAPRIO UCZY FENIKSA, JAK POWSTAWAĆ Z POPIOŁÓW

Kto pamięta, jak Sylvester Stallone opatrywał sobie rany w „Rambo”, albo Liam Neeson walczył z wilkami w „Przetrwaniu”? Wspomniane tytuły w porównaniu do „Zjawy” z Leonardo DiCaprio w roli głównej są niczym kreskówki. A jeśli DiCaprio dostanie wymarzonego Oscara, to chyba z litości, bo tak pięknie się czołgał. Gęste lasy, bandy dzikusów i agresywne niedźwiedzie. W takim otoczeniu Glass (Leonardo DiCaprio) wraz ze swoim synem i kolegami próbuje przetrwać. I filmowcy są dla niego niezwykle hojni, bo dają mu wiele szans na przeżycie. Gdy mężczyzna zostaje niemal zabity przez niedźwiedzia, jego kompani zostawiają go jednak w lesie. Co gorsza, Glass jest świadkiem morderstwa na swoim synu. I niczym Feniks z popiołów, Glass ze zmarzniętej ziemi powstaje, by zemścić się na zbrodniarzu (Tom
     

43%
pozostało do przeczytania: 57%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze