Kreml się wyżywi

W styczniu 2016 r. ceny ropy naftowej spadły poniżej 30 dol. za baryłkę. Mniej więcej w tym czasie Rosja osiągnęła rekordowy poziom wydobycia tego surowca, niespotykany od czasów ZSRS – wskaźnik dziennej produkcji w styczniu br. wynosił ponad 10 mln baryłek. W porównaniu z zeszłym rokiem wzrosła produkcja i eksport rosyjskiej ropy – ponad 5 mln baryłek ropy dziennie. Rosji w czasie izolacji nadal służy cała tablica Mendelejewa zasobów umieszczonych w tym, największym przecież, kraju świata. Może to nie wystarczy do nakarmienia obywateli, ale na Kremlu się wyżywią. Co ważne, nie ma też perspektyw, by w XXI w. rosyjskie zasoby się wyczerpały – w ślad za ropą popłynie kiedyś woda pitna, która w niektórych częściach świata (np. Indiach) już jest towarem deficytowym. Same sankcje Putina nie
     

94%
pozostało do przeczytania: 6%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze