Arabski i jego łgarstwa

Człowiek, który pomógł zorganizować ustawkę ze ślubem kościelnym Donalda i Małgorzaty Tusków (w 2005 r., gdy lider PO kandydował na prezydenta i wkupiał się w łaski twardych katolików), wraca do tego, na czym się zna – manipulacji – i podrzuca opinii publicznej parę wrednych kłamstw. Chodzi o szefa kancelarii premiera Tuska Tomasza Arabskiego i o wywiad, którego udzielił po odwołaniu z placówki w Madrycie. Pomijam mniej istotne wątki wywiadu, jak oburzenie na PiS za nocne obrady Sejmu („posłowie też mają dzieci, które trzeba odebrać z zajęć”), choć to PO robiła nocne głosowania, np. chcąc zmienić konstytucję, by sprzedać Lasy Państwowe. Ważne są wypowiedzi Arabskiego dotyczące katastrofy smoleńskiej. „Doszło do niej dlatego, że piloci zeszli zbyt nisko, będąc pod presją tego, co działo się za ich plecami” – kłamie. Politycy PO od dawna ostentacyjnie łżą i w tym zakresie były minister nie odbiega od platformerskich standardów. Obrzydliwe jest to, że Arabski kłamie w sprawie, która nie powinna podlegać gierkom politycznym, czyli śmierci prezydenta RP. I robi wszystko, by nie odpowiedzieć na główne pytanie: dlaczego wyprosił tłumaczkę ze spotkania w Moskwie z ludźmi Putina.
     

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze