Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

My coś mówiliśmy?

Dodano: 21/01/2012 - Numer 112 - 21.01.2012
A gdzie jest ten magik, który słyszał kłótnię oficerów na Okęciu? Kiedy już nie było możliwości, by udowodnić, że były naciski w samolocie, wymyślono kłótnię jeszcze przed lotem, czyli z wersji „Ląduj, dziadu” płynnie przeszło się do „Startuj, dziadu”. Ach, ale było podniecenie, radość, nawoływania w Tusk Vision Network, żeby się zgłaszali znawcy od języka migowego, bo coś dźwięk się nie nagrał. Okazało się, że nie tylko dźwięk się nie nagrał, ale i obraz też nie, po prostu nic się nie nagrało, a i świadków żadnych też nie ma. Prezydencja – jak wszystko, co dobre – się skończyła. Z początkowej histerii, nadymania się i megalansu nie zostało już nic, poza zdziwionymi komentarzami, że niby czego się spodziewaliśmy? Czy my mówiliśmy, że coś dla Polski załatwi? My tak mówiliśmy? A w życiu
     

15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze