Trudno oszacować skalę strat

WYWIAD \ Z PAWŁEM BRZEZICKIM, WICEMINISTREM GOSPODARKI MORSKIEJ, ROZMAWIA PIOTR NISZTOR Nieodwracalnie zniszczono nie tylko sprzęt, zwolniono ludzi, przede wszystkim jednak zdewastowano kulturę produkcji. Jedną polityczną decyzją przekreślono wieloletni dorobek polskich zakładów. Jak po ośmiu latach rządów PO-PSL wygląda stan polskich stoczni? Statek morski przez lata był najbardziej skomplikowanym produktem wytwarzanym przez polską gospodarkę. Rząd PO-PSL zdecydował się z tego zrezygnować, bez zmrużenia oka niszcząc polski przemysł stoczniowy. W efekcie potencjał produkcyjny wynosi obecnie może jedną czwartą tego, co było na koniec 2007 r. Dodajmy utratę pracy przez tysiące ludzi. Z kolei obroty przemysłu stoczniowego to aktualnie ok. 10 mld zł rocznie. Z tego produkcja nowych statków
     

10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze