Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Smaczny sen Kiszczakowej

Dodano: 18/02/2016 - Numer 1347 - 18.02.2016
Powód, dla którego Maria Kiszczakowa zwróciła się do Instytutu Pamięci Narodowej w sprawie dokumentów przechowywanych przez męża, jest prosty. Może i chodziło o pieniądze, jednak ja myślę, że główna przyczyna jest taka, że ona po prostu bała się trzymać tę uzbrojoną i tykającą bombę pod swoim dachem. Zapewne pamiętała o losie na przykład Jaroszewiczów czy innych osób, które miały nieszczęście wejść w kontakt z instytucją seryjnego samobójcy. Sprzedać materiały zawsze mogła i byliby tacy, którzy chętnie zapłaciliby za nie grube miliony złotych, ale czy uniknęłaby losu samobójczyni? A tak ma wytłumaczenie, że przyjechali z IPN u i zabrali wszystko, co Cesiek latami skrupulatnie kompletował. Ta noc dla niej pewnie była pierwsza od śmierci męża, którą spokojnie i zdrowo przespała. Jowisz,
     

95%
pozostało do przeczytania: 5%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze